Launchy – zamiast skrótów
Zawsze denerwowała mnie ilość skrótów do często używanych programów, jakie musiałem gromadzić na pulpicie. Windowsowy pasek skrótów mający więcej niż 5-6 elementów również zakrawał na paranoje. Menu Start – komu chciałoby się szukać programów po nazwie producenta… Dodatkowo konieczność minimalizowania uruchomionej aplikacji tylko po to, by odnaleźć skrót na pulpicie – koszmar.
Wybawieniem okazał się mały, opensource’owy programik Launchy.
Jak cudak wygląda? O proszę:
Odpalany jest domyślnie przy użyciu skrótu Alt+spacja. Bardzo intuicyjne i nie gryzie się z niczym innym w systemie. Konfiguracja startowa może być trochę uciążliwa – zawiera bowiem wszystko, co da się tylko odpalić z Menu Start -> Programy. Polecam jednak wgryźć się w Launchy, poświęcić 15 minut na dopasowanie go do własnych potrzeb – odpłaci się z nawiązką.
Co możemy w nim ustawić? Poza przezroczystością, skórką, czasem zanikania itp. najważniejsze to wskazanie katalogów, z których Launchy stworzy swoisty cache dla skrótów. Co ciekawe, mogą to być nie tylko pliki .exe, .lnk ale i adresy URL czy same foldery. Launchy zapamiętuje najczęściej uruchamiane opcje i po kilkunastu użyciach domyśli się, że gdy wpiszemy „f”, to w pierwszej kolejności możemy szukać „firefox’a”.
Polecam pobawić się, spróbować – co prawda nie ugryzie, ale sprawia jeden poważny problem – uzależnia ;-) Nie raz poczułem już zaskoczenie, gdy po naciśnięciu Ctrl+spacja na komputerze znajomego nie pojawiło się dobrze znane magiczne okienko ;)
Launchy - zamiast skrótów (3,9 MiB, 640 hits)
Podobne wpisy
Łatwy zrzut ekranu – GadWin PrintScreen
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.







tenks :)
A można podobnie ale bez programu. Wystarczy zrobić skrót do jakiegoś programu o krótkiej nazwie i zapisać go w katalogu Windowsa. A później uruchamiać go przez start->uruchom (klawisz windows + R), wpisujemy krótka nazwę i enter.
tak, ale ten programik jest nieźle konfigurowalny ;-) można nim odpalać strony internetowe, konfigurować całe foldery, które ma obejmować. do tego alt+spacja jest bardziej ergonomiczne w użyciu ;-) ja jestem ogólnie maniakiem skrótów – minimalizuję używanie myszki gdzie tylko mogę.
jak to mówią – co kto lubi. mi przypadł do gustu niesamowicie i nie wyobrażam sobie codziennej pracy przy komputerze bez launchy :)